Czy można przytyć w jeden dzień?

Bardzo wiele osób zastanawia się nad tym, czy od jednego lub dni jedzenia ,,w nadmiarze” jesteśmy w stanie przytyć. W sposób szczególny takie przemyślenia rodzą się w naszych głowach przy okazji zbliżających się świąt, rodzinnych imprez, wakacji, czy też innego rodzaju uroczystości. Bo czyż nasze ciężko wypracowane od miesięcy nawyki może zepsuć jeden czy kilka dni jedzenia tego, na co tylko mamy ochotę i w takiej ilości, jaką tylko chcemy? Pytania te budzą wiele kontrowersji. Pojawiają się głosy mówiące, że nie ma szans na przytycie, ale i takie, które są zdania, że owszem – jak najbardziej można od takiego jedzenia jednorazowego przytyć. A jaka jest prawda? O tym w poniższym artykule.

***

Aby przytyć, nasz organizm potrzebuje więcej kalorii, niż jest mu potrzebne. Każde dodatkowe 7000 kalorii, to jeden kilogram więcej na wadze. Jeśli na przykład nasze zapotrzebowanie na kalorie wynosi 2000, to aby przytyć musielibyśmy zjeść 9000 kalorii. Tak to wygląda w teorii, a jak naprawdę jest w praktyce? 

Liczne badania pokazują, jak naprawdę wygląda kwestia tycia, niekoniecznie tylko czysto teoretycznie. I tak:

  • w badaniu wzięło udział 29 mężczyzn, którzy przez okres 8 tygodni jedli o 1181 kalorii więcej, niż naprawdę potrzebowali. Po tych 8 tygodniach, na wadze średnio pojawiło się 7,6 dodatkowych kilogramów, z czego ponad 4 kilogramy stanowiła tkanka tłuszczowa, pozostałe beztłuszczowa masa ciała. Przy 8267 kaloriach nadwyżki w osiem tygodni, pojawiło się 0,5 kilograma więcej w każdym tygodniu. 
  • w badaniu wzięło udział 16 osób, które spożywały dziennie o 1400 kalorii więcej, niż było im potrzebne. Po okresie dwóch tygodni, przybrali oni średnio 1,4 kilograma tkanki tłuszczowej, co wynosiło 0,7 kilograma tygodniowo przy 9800 kaloriach nadwyżki. 

Jak więc widać, ta nadwyżka jest na przestrzeni czasu wyższa, niż sugerują to badania. Ale czy w jeden lub w dwa dni jesteśmy w stanie przytyć? Idźmy dalej.

Dodatkowe kilogramy a tłuszcz

Wiadomo, że w ciągu dnia możemy zauważyć na wadze nawet dwa kilogramy różnicy i nie jest to tak naprawdę niczym dziwnym. W sposób szczególny jest to zauważalne, jeśli dzień wcześniej dużo jedliśmy, piliśmy alkohol, czy spożyliśmy więcej niż zazwyczaj innych płynów. Ale czy te kilogramy to od razu tkanka tłuszczowa? Jest to realne przytycie, czy tylko chwilowy wzrost wagi? Dobra wiadomość – to nie jest tłuszcz. Tak, jak w ciągu dnia nie spalimy kilograma tkanki tłuszczowej, tak również i w ciągu dnia, nie wiadomo jak dużo byśmy nie zjedli, nie jesteśmy w stanie uzyskać dodatkowego kilograma tego tłuszczu. Tkanka tłuszczowa nie rośnie w tak szybkim tempie, by kolejnego dnia stworzyła ona dodatkowe fałdy na naszym ciele. Te dodatkowe kilogramy to przede wszystkim gromadząca się w organizmie woda, która zatrzymuje się na przykład pod wpływem słonych przekąsek. To także węglowodany, które spożyliśmy na przykład w postaci słodkości i które to wiążą wodę.

Chwilowa nadwyżka kilogramów w ciągu jednego, dwóch lub trzech dni, w żaden sposób nie powinna wpłynąć na naszą masę ciała i to, jak wyglądamy. W jeden dzień nie staniemy się szczupłymi modelkami i w jeden dzień nie będziemy miały rozmiaru XXL. 

Czym jest przyswajalność kalorii?

Będąc w temacie jedzenia w nadmiarze, warto również i podjąć temat przyswajalności kalorii. Wszystkie makroskładniki różnią się między sobą między innymi wspomnianą przyswajalnością. Tak na przykład z białka przyswajamy około 70 – 80% kalorii, z węglowodanów 90 – 95%, a z tłuszczów 97 – 100% kalorii. Aby na przykład zmniejszyć ryzyko przybrania na wadze, warto postawić na przykład na produkty wysokobiałkowe z małą zawartością tłuszczu, bo one najbardziej uchronią nas przed przybieraniem dodatkowych kilogramów. Idąc jednak w drugą stronę, nie można eliminować tłuszczów i węgli na rzecz białka, gdyż we wszystkim należy zachować właściwe proporcje, które wzajemnie na siebie działają. Kolejnym ważnym elementem jest błonnik, a więc składnik, który nie ulega trawieniu, bo nie stanowi on źródła kalorii. Oczywiście takie produkty dostarczają kalorie z węgli, tłuszczu, czy białka, ale sam obecny w nich błonnik kaloryczny nie jest. Co więcej, pozwala on nam na dłużej zachować sytość, a do tego działa doskonale na perystaltykę jelit. 

Czy istnieje limit przyswajalnych kalorii? Czy jesteśmy w stanie część z nich wydalić, mimo że daną ilość zjedliśmy? Tak, jest taka możliwość, aczkolwiek są to sytuacje, które rzadko się zdarzają, bo dotyczą danych produktów, których w konkretnej ilości nie bylibyśmy w stanie zjeść. Tak na przykład, wypijając jednorazowo  litr oleju, dostarczymy organizmowi około 9 000 kalorii. Część tego tłuszczu wydalimy z kałem. Organizm nie jest wtedy w stanie nadążyć z wydzielaniem soków i enzymów trawiennych. Czy wyobrażamy sobie jednak taką sytuację? Z pewnością nie! Nasza dieta jest bardziej zróżnicowana lub mniej, ale dotyczy różnych grup produktów, a ich jakość jest tak różnorodna, że trudno byłoby mówić o tym, że organizm nie jest w stanie części tych kalorii przyjąć. Co więcej, żołądek dorosłego człowieka jest w stanie przyjąć maksymalnie 1 – 1,5 litra, bo taka jest jego pojemność. Istnieją więc ograniczenia, przy których nie jesteśmy w stanie więcej w siebie włożyć, niż to możliwe. Z pewnością nie raz zdarzyło się nam, że odczuwaliśmy mdłości, bo za dużo zjedliśmy, prawda? Tak to właśnie działa, a więc istnieją marne szanse na to, że bylibyśmy w stanie zjeść na tyle dużo, by po jednym dniu biesiadowania przytyć jeden czy dwa kilogramy. 

Temat alkoholu

Będąc w temacie diet, warto także dokładnie przeanalizować kwestię alkoholu. Mówi się, iż jest on kaloryczny i to prawda, ale dobra wiadomość jest taka, że podobno tylko 5% spożytego alkoholu odkłada się w postaci tkanki tłuszczowej. I choć wódka jest tutaj najmocniejszym trunkiem, to w połączeniu np z wodą i cytryną, jest najmniej kaloryczna, choć stwierdzenie, że najlepsza, wydawałoby się tutaj nieco dziwne w kontekście dietetyki. Ale nie jest tak kolorowo, jak na początku, bo choć nie dostarcza on dużej ilości kalorii, to jednak hamuje on rozpad tkanki tłuszczowej spowalniając, a w przypadku dużej ilości wypijanego alkoholu zatrzymując całkowicie proces chudnięcia. Podsumowując więc, jeśli pijemy go sporadycznie, nie powinno być z nim problemu, jeśli zbyt często, działa on z pewnością niekorzystnie na wiele aspektów funkcjonowania naszego organizmu. 

Patrząc na ten temat ogólnie, należy przede wszystkim podkreślić, iż zjedzenie większej ilości jedzenia w święta czy na weselu, nie spowoduje od razu większej ilości tkanki tłuszczowej na naszym ciele. O tym trzeba jak najbardziej pamiętać. A nawet, jeśli przytyjemy ten kilogram, to wystarczy tydzień lub dwa i na nowo będziemy mieli swoją wagę. Nie popadajmy ze skrajności w skrajność. Stawiajmy na zdrową, zbilansowaną dietę i starajmy się robić wszystko, co w naszej mocy, aby jeść dobrze, a przy małych grzeszkach nie mieć z tego powodu wyrzutów sumienia. 

Dodaj swój komentarz. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką*