Jak nie przytyć po rzuceniu palenia?

Tylko osoba uzależniona od papierosów wie, jak ogromnym to jest nałogiem. Choć wiemy, że palenie zabija, wpływa negatywnie na nasz organizm, zwiększa ryzyko wielu chorób – to i tak palimy. Trujemy siebie i swoich bliskich. Wydajemy miesięcznie ogromne pieniądze. Rzucić jednak nie potrafimy. Walka z tym nałogiem jest trudna, mozolna, długofalowa. Po drodze bardzo często pojawiają się kryzysy, u wielu osób ciągłe zaczynanie od nowa i nowa. 

Jeśli jednak zaczynamy odzwyczajanie się od nikotyny, jednym z problemów, z którymi zmaga się wielu ludzi jest gwałtowne przybieranie na wadze. Obawiając się kilku kilogramów więcej, nie decydujemy się zaprzestać palenia, a i tak takim działaniem również wpływamy negatywnie na nasz organizm. 

***

Czy są więc sposoby na to, by rzucając palenie – nie przytyć? Czy można stosować jakieś złote rady, by wraz z rezygnacją z papierosów, w parze nie szły nam dodatkowe kilogramy na wadze? Sposoby są i w tym artykule postaramy się każdemu podpowiedzieć, co robić, aby tych kilogramów gratis nie otrzymać. 

 

  • Zamieniamy palenie na zdrowe nawyki

 

Dla większości osób palenie to nawyk, który daje przyjemność, jest formą relaksu, odprężenia i wyciszenia. Skoro rezygnujemy z tego, co wiemy, że nam szkodzi, ale jednocześnie co jest naszą przyjemnością, to trzeba zamienić tą przyjemność na coś innego. Najlepszym rozwiązaniem jest niewątpliwie sport, bo to on właśnie pozwala nam odreagować, zmęczyć się, ale jednocześnie i nabrać endorfin, które tak bardzo są nam potrzebne. Każdy może postawić na to, co tylko mu odpowiada. Dla jednego będzie to bieganie, dla kogoś innego jazda na rowerze, dla jeszcze kogoś innego siłownia. Nie można traktować treningu, jako przymusu, ale jako coś, co sprawia nam przyjemność i na co po każdym treningu czekamy coraz bardziej. Ważne jest także to, byśmy polubili zdrowe nawyki żywieniowe. Jeśli rezygnujemy z palenia papierosów, jednocześnie powinniśmy zrezygnować z wszystkiego, co dla nas złe. Chipsy, paluszki, czekoladki, tłuste jedzenie… Skoro zmiany, to dokonajmy zmian o 180 stopni. 

 

  • Nie możemy pozwolić sobie na nudę

 

Wielu z nas pali, bo to lubi. Samo trzymanie już papierosa w ręce jest totalną przyjemnością, której nawet nie sposób opisać słowami. Kiedy już tego papierosa nie ma w pobliżu, z nudy nie wiemy dosłownie co zrobić ze swoimi dłońmi. Zdarza się więc, że w związku z tym sięgamy po niezdrowe przekąski, żeby tylko zająć czymś ręce. Jest to największy błąd i początek drogi, w której nasze kilogramy poszybują do góry. Chcąc więc zająć czymś ręce warto stawiać na ciekawe sposoby spędzania czasu wolnego, w tym na przykład rysowanie, pisanie, szydełkowanie, czytanie książek, układanie puzzli i inne temu podobne, wciągające nas zajęcia.

 

  • Stawiamy na zdrowe przekąski

 

O tych przekąskach mówimy tak naprawdę na okrągło i od początku, bo to właśnie one są głównym winowajcą tycia po rzuceniu palenia. Zamiast więc niezdrowych rzeczy, musimy wyrobić w sobie zdrowe nawyki. Zamiast więc chipsów, słonych orzeszków i popcornu, sięgnijmy na przykład po warzywa, suszone owoce, pestki dyni, czy też różne gatunki orzechów. Jeśli od tego zaczniemy, o nadprogramowych kilogramach nie może być mowy.

 

  • Woda mineralna na wszystko

 

Każdy z nas wie, jak ważną rolę odgrywa woda mineralna. Jest ona podstawą do tego, by w odpowiedni sposób organizm nawodnić. Każdy z nas powinien stawiać po 2,5 – 3 litry wody dziennie. Jeśli rzucamy palenie, regularne picie wody to także doskonały dodatek do walki z tym nałogiem. Z jednej strony zajmujemy czymś ręce, z drugiej niwelujemy na chwilę uczucie głodu, a więc nie sięgamy po niezdrowe przekąski między posiłkami. Zapomnijmy o słodkich i kolorowych napojach, a postawmy na to wszystko, co dla nas najbardziej zdrowe – o wodzie! 

Podsumowanie

Jak więc widać, istnieje wiele sposobów na to, by nie dać się pokonać nałogowi, jakim jest palenie. Skoro już rzuciliśmy mu wyzwanie, musimy dać z siebie 100%. Biorąc pod uwagę powyższe działania, z pewnością rzucanie palenia będzie łatwiejsze, a obawa o dodatkowe kilogramy – bezpodstawna! 

Dodaj swój komentarz. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką*