Jak powrócić na właściwe tory odchudzania?

Wszystko szło tak pięknie. Karnet na siłowni, dieta pudełkowa lub samodzielnie liczenie kalorii, chęć zmiany. I nagle koniec – wszystko rozpadło się jak bańka mydlana. Wystarczy jeden wieczór, w którym byliśmy zestresowani. jedna czekolada, paczka chipsów, cola. Na drugi dzień w ramach poprawy samopoczucia wizyta w Mcdonaldzie. I tak dzień po dniu nie spostrzegliśmy, a minął jeden tydzień, drugi, kolejny… I co z naszym odchudzaniem? Zaczynamy kolejny raz na nowo, z nowym zapałem i motywacją i to wszystko trwa też do pewnego momentu. Dlaczego tak się dzieje? A jeśli się już dzieje, to w jaki sposób szybko mamy wrócić na właściwe tory?

***

Dlaczego się poddajemy?

Przyczyn związanych z rezygnacją z procesu odchudzania może być naprawdę bardzo dużo. U jednych to typowy stres, który wpłynął na totalny spadek motywacji, u innych chroniczne zmęczenie i brak sił, by być w ryzach, u jeszcze innych chwilowe załamanie związane z brakiem efektów, które pociągnęło lawinę różnorodnych sytuacji. Wielu z nas zaczyna dziesiątki razy na nowo, wciąż od początku, z taką samą silną motywacją, która zaraz spada i bum. Wszystko zaczyna się od nowa. Co więc zrobić, aby po takim kryzysie szybko móc wrócić na właściwe tory? Jak działać, by po jednym dniu odstępstwa powiedzieć stop, a nie dać się wciągnąć na kolejne miesiące w lawinę złych nawyków? 

Po pierwsze – nie możemy być dla siebie zbyt surowi

Bardzo często popełniamy duży błąd i od razu stawiamy na rygorystyczne podejście do tematu odchudzania. Jest to duży błąd, gdyż po tym wszystkim bardzo szybko rezygnujemy i poddajemy się. Aby się nie poddać, warto wprowadzać zmiany w swoich nawykach stopniowo, aby organizm mógł się do nich przyzwyczaić. Kiedy zbłądzimy, nie każmy siebie od razu największymi karami, ale szybko zmobilizujmy się i działajmy dalej. Jeśli już zrobiliśmy trzy kroki do przodu i wpadł jeden do tyłu, to nadal jesteśmy dwa do przodu od tych, którzy stoją cały czas na starcie. Nie dawajmy sobie kar, ale jeśli coś zrobimy źle, od razu wyciągajmy z tego wnioski i idźmy do przodu. 

Po drugie – istotna jest refleksja

Wdychamy głęboko powietrze, odczuwamy poczucie winy, upadamy, jest nam źle. W tym jednak miejscu na pewno warto zadać sobie pytanie dlaczego, bowiem w taki właśnie sposób jesteśmy w stanie doszukać się przyczyny takiego stanu rzeczy. Jeśli rozłożymy cały ten proces na czynniki pierwsze, może uda nam się wyciągnąć wnioski z odbytej lekcji i kolejny raz nie będziemy w stanie upaść, bo będziemy jeszcze bardziej silniejsi? Nigdy nie zamiatamy niczego pod dywan, tylko sprzątamy śmieci i dążymy do tego, by więcej już nie nabrudzić.

Po trzecie – wsparcie

Bez wątpienia wsparcie dla każdego człowieka odgrywa wartość nadrzędną. Bez względu bowiem na to, jak silnymi jesteśmy osobami, wsparcie rodziny czy przyjaciół to bardzo ważny element na drodze do osiągnięcia szczęścia i zadowolenia z siebie. Jeśli upadamy, bo odpuściliśmy, bo jemy niezdrowo, bo przestaliśmy ćwiczyć, na pewno warto mieć wokół siebie ludzi, którzy nas podniosą, poprawią nam koronę i powiedzą – zasuwaj dalej, bo Cię na to stać. Czasami jeden tekst może całkowicie zmienić nasze podejście. 

Podsumowanie

Każdy może upaść, ale najważniejsze jest to, by umieć się podnieść. To tak naprawdę stanowi element nadrzędny i na tym właśnie należy w 100% się skupić. Nikt nie jest idealny i zdarzają się odstępstwa, ale wtedy nie popadajmy w paranoję, nie róbmy sobie kar i nie rezygnujmy z dalszej pracy nad sobą, bo coś nie wyszło. Wyciągamy wnioski i z jeszcze większą siłą i mocą idziemy po swoje. 

Dodaj swój komentarz. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką*