Odchudzanie a nasza psychika

Większość z nas na słowo ,,dieta” dostaje białej gorączki. Wydaje nam się, że to czas, w którym chodzimy stale głodni, stale zli na wszystko dookoła, a do tego zniechęceni do zrobienia ze sobą czegokolwiek. I tak zmuszamy się przez chwilę, po czym organizm nie wytrzymuje i zaczyna padać z sił. Psychika nie daje rady, a my znowu sięgamy po to, co zakazane, co niewłaściwe i co złe. Jak odchudzanie wpływa na organizm?

Wszystko tak naprawdę zależy od tego, jakie jest do tego tematu nasze podejście. Jeśli jesteśmy zmotywowani, mamy chęci i zależy nam na długotrwałym efekcie, podejmiemy wyzwanie, które bardzo nam się spodoba. W momencie jednak, gdy będziemy robić to na pół gwizdka, wówczas nic się nie uda i prędzej, czy później wszystko wróci do niezdrowego porządku. Jak więc działać? Co robić?

Po pierwsze należy zdać sobie sprawę z tego, że dieta to nie chwilowy kaprys, coś, co mamy stosować przez chwilę, zrzucić zbędne kilogramy i na nowo wrócić do starych nawyków. Dieta ma stać się częścią naszego życia, sposobem odżywiania, który wprowadzimy na zawsze, a nie na jakiś czas.

W jaki sposób odchudzanie działa na nasz organizm?

Przeprowadzono eksperyment, który miał na celu sprawdzić, jak odchudzanie wpływa na psychikę. Grupa osób przez siedem dni miała jeść  1570 kalorii w formie dwóch posiłków dziennie, zrobić w tydzień 15 kilometrów i do tego uczęszczać na zajęcia akademickie. Co się okazało? Wnioski mogą wydawać się bardzo dziwne, ale tak też się stało. 1570 kalorii to naprawdę bardzo mało, a dwa posiłki dziennie to dla człowieka prawdziwy horror. Po tygodniu stosowania takiej diety, grupa badanych osób przestała odczuwać jakiekolwiek smaki. Wszystko smakowało niemal tak samo, każdy jadł cokolwiek, w ogóle nie zwracając uwagi na to, czy coś lubi, czy też nie. Większość osób zaczęła jeść bardzo szybko, łapczywie chwytała jedzenie, od razu niemal połykała. Jednocześnie przy tak małej ilości kalorii pojawiło się zmęczenie, które powodowało ogromne trudności w wykonywaniu aktywności fizycznej. Osoby takie jadły mało i wydawać by się mogło, że schudną i osiągną rezultat, ale rzeczywistość pokazała, że spowolnił się metabolizm, a to dalej spowodowało obniżenie się przemiany materii. I choć te osoby schudły, to po tygodniu, kiedy zaczęły stopniowo zwiększać ilość przyjmowanych kalorii, zauważyły, że zapotrzebowanie na jedzenie jest dużo większe, niż przed eksperymentem. Zaczęli więc jeść i jeść i co się okazało? Po roku większość z nich zmagała się z otyłością.

Jak się zmotywować do odchudzania?

Zadajemy sobie często pytanie jak się zmotywować, by odchudzanie nie stanowiło dla nas problemu? Podstawą jest podejść do wszystkiego z głową. Jeśli postawimy na zdrową i zbilansowaną dietę, będziemy jedli pięć, odpowiednich posiłków dziennie, do tego wszystkie z nich będą zawierały odpowiednią ilość poszczególnych składników pokarmowych, nie powinno być z niczym problemu. Postawimy sobie cel i powoli, delikatnie krok po kroku będziemy dążyć do jego realizacji. Na początku warto obrać sobie małe cele, by je osiągnąć szybciej i tym samym zyskać motywację do dalszego działania.  Jeśli cel jest zbyt odległy, motywacja spada, a nam się nie chce walczyć.

Na pewno nie powinniśmy postawić na dietę głodówkę, taką, jak ta w eksperymencie. Nie mając dostatecznej ilości jedzenia, zaczynamy o nim myśleć obsesyjnie. Nie potrafimy robić nic, bo wszystkie nasze myśli zaprząta nam chęć zjedzenia czegokolwiek. Czy tak można żyć? Oczywiście, że nie dlatego też głodówki nie mają absolutnie żadnego sensu. Niewłaściwe odchudzanie to jedna z głównych metod tycia. Chcemy schudnąć, gubimy kilogramy męcząc się, a następnie wracamy do ,,normalności”, kilogramy wracają i to zazwyczaj w nadprogramowej ilości.

W którym momencie odchudzanie staje się chorobą?

Odchudzanie jest niebezpieczne, jeśli źle do tego podejdziemy i postawimy na niewłaściwe podejście. Ale kiedy odchudzanie staje się chorobą? W momencie, gdy większość naszego życia zaprząta nam myślenie tylko i wyłącznie o tym, by się odchudzać przechodząc na szybką dietę zwaną głodówką, potem wracać do jedzenia wcześniejszego tyć w nadmiarze i znowu powracać. Wchodzimy w błędne koło, z którego nie jesteśmy w stanie wyjść, bo albo chudniemy i jesteśmy bardzo nieszczęśliwi przy tym, albo wracamy do dużej ilości kilogramów i jest nam z tym jeszcze gorzej.

Racjonalne jedzenie to rzecz nadrzędna i priorytetowa. Powinniśmy o tym jak najbardziej pamiętać. Jeśli podejdziemy do tematu odchudzania mądrze i odpowiednio, wówczas bez problemu poradzimy sobie z nadmiarem kilogramów, jakie mamy do zrzucenia. Jeśli zaś będziemy postępować tak, jak opisane zostało to powyżej, niestety nasze starania spełzną na niczym, dodatkowo wpędzając nas w poczucie smutku i niespełnienia.

Dodaj swój komentarz. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką*