Odchudzanie – ważyć się czy mierzyć?

Każdy z nas chciałby dobrze wyglądać, każdy chciałby mieć figurę fit, sylwetkę slim, rozmiar S i w ogóle wyglądać doskonale, jeszcze jednocześnie leżąc na kanapie i zajadać się słodkimi batonikami. Niestety, rzeczywistość wygląda zdecydowanie inaczej i aby dobrze wyglądać, trzeba wciąż nad sobą pracować. Kiedy jednak nasze ciało wymyka się nam spod kontroli, kilogramy rosną w górę, a my nie możemy zmieścić się w żadne ubrania – zaczyna się problem i postanowienie – przychodzi czas na odchudzanie. Dla wielu osób waga spędza im sen z powiek. Wchodzą na nią kilka razy dziennie. Popadają w paranoję i stres, a wszystko to wprowadza ich w błędne koło, z którego wyjść jest naprawdę bardzo ciężko.

Jedną z zasadniczych kwestii na jakie należy spojrzeć jest to, że nie powinniśmy przy redukcji ważyć się, ale przede wszystkim mierzyć swoje obwody. To one są najbardziej miarodajne i one są wyznacznikiem tego, czy w naszym ciele się coś zmienia, czy też nie. Waga w ciągu dnia może wahać się nawet o 2 – 3 kilogramy. Inna jest wieczorem, inna rano, inna w czasie miesiączki, inna w gorące dni… Centymetry to najlepsze, na co tylko możemy postawić i czym przy odchudzaniu powinniśmy się sugerować!

Odchudzanie, czyli gdzie powinniśmy się mierzyć?

Mierzenie się to najbardziej precyzyjna z metod sprawdzania, czy nasze odchudzanie idzie w dobrym kierunku. Gdzie się mierzyć? Tak naprawdę wszędzie, ale trzeba przy tym wiedzieć, by zrobić to dobrze i by każdego miesiąca dokonywać pomiarów obwodów w tych samych miejscach. Tylko bowiem dzięki temu będziemy wiedzieli, czy nasza dieta i nasza aktywność wpływa znacząco na zmiany widoczne w naszym ciele. Główne zasady o jakich należy pamiętać to:

  • Mierzymy się zawsze w tym samym miejscu
  • Mierzymy się zawsze na czczo
  • Mierzymy się bez ubrań
  • Nie mierzymy się w przypadku kobiet przed i w trakcie owulacji

Aby mieć miarodajny obraz tego, jak zmienia się nasze ciało, należy dokonać pomiaru różnych części ciała. Po pierwsze obwód piersi – mierzony na wysokości sutków, bez bielizny. Po drugie obwód ramienia – mierzymy rękę swobodnie zwisającą ku dołowi, w najszerszym miejscu. Po trzecie obwód talii – mierzymy go na bezdechu, ale nie wciągamy, ani nie wypychamy przy tym brzucha dokonując pomiaru w najwęższym miejscu. Po czwarte obwód brzucha, który mierzymy na bezdechu bez wciągania i wypinania, na wysokości pępka. Po piąte obwód bioder, mierząc je w najszerszym miejscu. I po szóste obwód uda – mierzymy każde osobno w najszerszej części. Dzięki pomiarom centymetrów otrzymuje najbardziej precyzyjne postępy, jeśli w grę wchodzi odchudzanie. Warto więc nad nimi się skupić i każdego miesiąca dokonywać pomiarów, dokonując ich porównania do poprzednich miesięcy.

Odchudzanie, czyli kiedy powinniśmy się ważyć?

Jeśli w grę wchodzi odchudzanie, dla większości waga stanowi element nadrzędny, na którym opiera się całość walki z kilogramami. Oczywiście można kontrolować wagę i jej spadek, jednak samo ważenie nie jest tak miarodajne, jak samo mierzenie. Nasza waga ulega ciągłym zmianom, waha się w ciągu dnia, pod wpływem wielu czynników potrafi całkowicie wskazać inny wynik, który już po dwóch dniach będzie zupełnie inny. Kiedy się ważyć? Na pewno warto to robić raz w tygodniu, nie częściej, bo nie ma to najmniejszego sensu. Trzeba jednak pamiętać, że waga nie powinna stanowić o naszych postępach pracy. Ćwicząc, niszczymy tkankę tłuszczową, ale zyskujemy tkankę mięśniową. Mięśnie są dużo bardziej ciężkie niż tłuszcz, a to sprawia, że kilogramy mogą być tutaj zupełnie inne, wcale nie niższe, jakby mogło się nam wydawać. Jeśli jednak chcemy kontrolować swoją wagę, co jest szczególnie istotne w przypadku osób bardzo otyłych, u których te kilogramy z każdym tygodniem idą wciąż w dół, to bardzo ważne jest stosowanie się do pewnych zasad. Ważymy się:

  • zawsze w takich samych warunkach – rano, na czczo, po skorzystaniu z toalety
  • zawsze nago
  • raz w tygodniu

Nie ważymy się zaś w momencie, gdy jesteśmy po treningu, gdy dzień wcześniej miała miejsce impreza i piliśmy alkohol, gdy w przypadku kobiet jesteśmy przed miesiączką lub w jej trakcie. Ważymy się na tej samej wadze, stajemy na środku i dokonujemy minimum trzech pomiarów sprawdzając, czy są one miarodajne.

Odchudzanie – waga stoi w miejscu i co wtedy?

Największym problemem jaki ma wielu ludzi będących na diecie redukcyjnej i walczących z nadprogramowymi kilogramami jest to, że pracujemy, a postępów wydaje się, że nie widać. Kiedy waga stoi w miejscu, wydaje nam się, że odchudzanie nie ma żadnego sensu, bo nic już nie jest w stanie nam pomóc. Nic bardzie mylnego! Nie bez powodów wspomnieliśmy wyżej o pomiarach i odbiciu w lustrze, bo to właśnie są wyznaczniki tego, czy nasze ciało się zmienia i jak ono się zmienia. Waga jest zupełnie niemiarodajna i w ogóle nie powinniśmy zawracać sobie nią głowy. Dlaczego waga stoi w miejscu? Bo jest wiele przyczyn takiego stanu rzeczy. Waga w ciągu dnia rośnie ze względu na ilość spożywanego przez nas pożywienia, jak również i litrów wypitej przez nas wody. Jest ona inna przed miesiączką i w trakcie jej trwania. Wzrasta, jeśli trenujemy i zaczynają powiększać się nam mięśnie. Czynników takiego stanu rzeczy jest naprawdę bardzo dużo, dlatego też jeśli zastanawiasz się dlaczego waga nie spada, mając wrażenie, że odchudzanie nie prowadzi do niczego dobrego, zmień przede wszystkim nastawienie. Odłóż wagę w kąt, rób swoje, mierz się raz w miesiącu i patrz w lustro, a szybko przekonasz się o tym, że to nie kilogramy są wyznacznikiem zmian w Twoim ciele! Jeśli to zrozumiesz, będziesz na bardzo dobrej drodze, by iść w kierunku tego, co lepsze!

Dodaj swój komentarz. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką*