Stres a odchudzanie

Każdy z nas doskonale wie, że stres jest największym naszym wrogiem, jeśli mamy go za dużo. O ile odpowiednia ilość działa na nas mobilizująco, o tyle w zbyt dużych ilościach powoduje on ogromne szkody dla organizm. I o ile o skutkach stresu chyba każdy mógłby napisać książkę, o tyle nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że stres może mieć także wpływ na nasze odchudzanie. Możemy więc być aktywni, możemy zdrowo się odżywiać, a kilogramy absolutnie nie chcą iść w dół. Okazuje się, że winowajcą takiego stanu rzeczy może być właśnie nie kto inny – jak stres!

***

Jaki wpływ ma stres na proces odchudzania?

W momencie, gdy zaczynamy się denerwować, nie mamy ochoty w ogóle nic przegryźć. Jest to tak zwana pierwsza faza stresu – ,,walki lub ucieczki”. Kiedy jednak stres trwa długo, jest przewlekły, wówczas zaczynamy przybierać na wadze, bowiem zwiększa się poziom kortyzolu w naszym organizmie, który odpowiada między innymi za zwiększoną potrzebę jedzenia. Sięgamy wtedy najczęściej po produkty niezdrowe, wysokokaloryczne, mające dużą zawartość cukru i tłuszczu.

Stres – wróg numer jeden

Stres działa na nasz organizm bardzo destrukcyjnie. Jest on ciągiem reakcji organizmu na szkodliwe stresory. Będąc w fazie stresu, pobudzamy nasz autonomiczny układ nerwowy oraz oś podwzgórze – przysadka – nadnercza. Organizm próbując się dostosować do nowej sytuacji wchodzi w określone fazy. Najpierw jest faza alarmowa – walka lub ucieczka, gdzie uwolnione zostają hormony, adrenalina, noradrenalina i kortyzol. Wzrasta wówczas ciśnienie krwi, czujemy jak serce mocniej bije, pojawia się pot i nie pracuje żołądek. Następnie pojawia się faza odporności, a więc znikają objawy pojawiające się w fazie pierwszej, ale szkodliwość stresu na nasz organizm nadal ma miejsce. I trzecia, to faza wyczerpania, gdzie organizm nie może poradzić sobie z nadmiarem tego stresu. Zaczyna chorować, źle się czuć, ma depresję, nerwicę, a w konsekwencji może doprowadzić swój organizm nawet do śmierci.

Dlaczego stres może mieć wpływ na rosnące kilogramy lub niemożliwość ich zrzucenia?

Choć stres może mieć wpływ na taki stan rzeczy, w rezultacie nie on konkretnie za to wszystko odpowiada, ale zespół różnego rodzaju czynników, które razem się na to składają. Kiedy zaczniemy przybierać na wadze żyjąc w ciągłym, nieustającym stresie?

Choć początkowo nie chce nam się jeść, kiedy pojawia się stres, to już po niedługim czasie ten stres ,,zajadamy”. Jest nam zle, smutno, czujemy się nerwowi, wymęczeni – zjadamy tabliczkę czekolady, paczkę chipsów, przetworzone jedzenie. Nie zdajemy sobie sprawy, ile to ma kalorii, aż jedząc w ciągu dnia wszystkie posiłki, nadwyżka kaloryczna spowoduje nadprogramowe kilogramy.

Za brak możliwości schudnięcia lub dodatkowe kilogramy odpowiada, jak wyżej wspomnieliśmy kortyzol. Wydzielając go w nadmiarze, przyczyniamy się do odkładania tkanki tłuszczowej w naszym organizmie, szczególnie w obrębie brzucha. Istnieje na rynku wiele specyfików na jego obniżenie, jednak musimy zdać sobie sprawę z tego, że nie jest on jedynie wrogiem dla naszego organizmu, bowiem w odpowiedniej ilości jest bardzo potrzebny. Mobilizuje on organizm do wytwarzania energii, a więc dzięki niemu pobierana jest z określonych źródeł ta właśnie energia do bycia aktywnym, pełnym życia, chętnym na różnego rodzaju działania.

I oczywiście stres powoduje wykończenie organizmu, a więc nie mamy zupełnie siły na to, by aktywnie spędzać czas. Rezygnujemy z treningów, siedzimy na kanapie, nie wychodzimy z domu. A skoro się nie ruszamy, kilogramy nie mają prawa lecieć w dół. No bo jak?

Wyniki badań dotyczące działania stresu na proces odchudzania

Badając poziom kortyzolu we włosach zauważono, iż u tych osób, u których był on zawyżony, automatycznie widoczny był wysoki obwód talii i BMI.

Sprawdzając  grupę studentek zauważono, że po 12 tygodniach poziom BMI i ilość kilogramów wzrosły, co było spowodowane rokiem akademickim i stresem wywołanym egzaminami. W 40% przypadków stres powoduje, że człowiek je zdecydowanie więcej.

Badanie Tataranniego pokazało, że u osób otrzymujących hormon nadnerczy kilogramy poszły w górę, w porównaniu z osobami otrzymującymi placebo. Było to związanie ze zwiększonym zapotrzebowaniem na jedzenie.

Jak sobie z tym poradzić?

Stres towarzyszy nam niemal na każdym kroku. Jak więc poradzić sobie z sytuacją, w której chcemy schudnąć, wykonujemy treningi, mamy zbilansowaną dietę, a stres niestety wciąż nam towarzyszy i to być może właśnie on jest głównym winowajcą naszej niemożliwości zrzucenia kilku kilogramów? Na pewno trzeba dużo samozaparcia i wyeliminowania ze swojego otoczenia wszelkich cukrów i tłuszczy, bo po to najczęściej sięgamy. Warto również skorzystać z medytacji, dzięki której nauczymy się podejmować świadome wybory i stawiać na to, co dla nas odpowiednie i zdrowe. Oczywiście nie można zapominać o treningach, ale w odpowiedniej ilości i z określonym poziomem intensywności. Jeśli będziemy bowiem robić coś ponad nasze siły, będziemy denerwować się jeszcze bardziej, a to spowoduje u nas jeszcze większe problemy z zrzucaniem kilogramów. I oczywiście nie możemy zapominać o odpowiedniej ilości snu, która stanowi rzecz nadrzędną i priorytetową.

Dodaj swój komentarz. Wymagane pola są oznaczone gwiazdką*